jesteś w:
Mijający sezon teatralny obfitował w przedstawienia szekspirowskie. Mimo, że nie ma między nimi niekwestionowanego arcydzieła, a wiele z tych przedstawień wydaje się dyskusyjnych, to obraz sezonu rysuje się ciekawie, bo jest odbiciem rozmaitych i niesprowadzalnych do jednego mianownika podejść do dramatów Szekspira. Niebagatelna ilość przedstawień idzie w parze z różnorodnością stylów inscenizacyjnych; są miedzy nimi spektakle rozbudowane plastycznie i ascetyczne, podążające za tekstem dramatu i wchodzące z nim w spór, utrzymane w lekkiej tonacji i rysujące gorzki obraz ludzkiej kondycji. Można z przekonaniem powiedzieć, że twórcy polskiego teatru chcą mówić dramatami Stratfordczyka o naszym „tu i teraz”, choć współczesność Szekspira różnie jest przez nich rozumiana. W niektórych przedstawieniach oznacza ona korzystanie z audiowizualnego instrumentarium, w innych szukanie żywej dziś wrażliwości i dylematów, w najbardziej radykalnych przypadkach wręcz „przepisywanie” dramatu, składanie jego struktury na nowo, dodawanie nieobecnych w utworze scen.
Tegoroczna formuła konkursu na najlepszą inscenizację szekspirowską sezonu zakłada, że zostanie on rozstrzygnięty podczas festiwalu. Pokazane na nim polskie spektakle będą walczyły o nagrodę Złotego Yoricka. Zaproszone przedstawienia reprezentują odmienną estetykę inscenizacyjną, ale łączy je postawa artystycznego ryzyka, która prowokuje twórców, by mocno wchodzić w dramaty Szekspira, spierać się z nimi, wysnuwać z nich własną wizję teatralną. Zaproponowane przedstawienia są bez wątpienia niepokorne, niektóre mogą wydać się kontrowersyjne, każde jednak domaga się uważnego oglądu i poważnej dyskusji. Można się z nimi nie zgadzać, można z nimi polemizować, trudno jednak zaprzeczyć, że wyrastają one z przekonania o nośności dramatów Szekspira, w których współczesność rezonuje z ogromną siłą.
Tegoroczna formuła konkursu na najlepszą inscenizację szekspirowską sezonu zakłada, że zostanie on rozstrzygnięty podczas festiwalu. Pokazane na nim polskie spektakle będą walczyły o nagrodę Złotego Yoricka. Zaproszone przedstawienia reprezentują odmienną estetykę inscenizacyjną, ale łączy je postawa artystycznego ryzyka, która prowokuje twórców, by mocno wchodzić w dramaty Szekspira, spierać się z nimi, wysnuwać z nich własną wizję teatralną. Zaproponowane przedstawienia są bez wątpienia niepokorne, niektóre mogą wydać się kontrowersyjne, każde jednak domaga się uważnego oglądu i poważnej dyskusji. Można się z nimi nie zgadzać, można z nimi polemizować, trudno jednak zaprzeczyć, że wyrastają one z przekonania o nośności dramatów Szekspira, w których współczesność rezonuje z ogromną siłą.






