SZUKAJ »
przełącz na język polski switch to english
Performance jest stosunkowo nową dziedziną sztuki będącą zarówno rozwinięciem idei teatru, jak i swego rodzaju buntem przeciwko jego sformalizowaniu. Na wstępie muszę zaznaczyć, że ani nie jestem orędownikiem tego fenomenu, ani nie podejmę się jego obrony. Skoro jednak nie da się zaprzeczyć jego istnieniu, warto się nim zainteresować. A okazja do tego nie byle jaka. Od pierwszego do piątego sierpnia, z inicjatywy profesora Jerzego Limona, odbyła się w Gdańsku konferencja „Blending Media”, podczas której o multimediach we współczesnym teatrze i performance właśnie debatowały autorytety światowej teatrologii. Wśród nich Delibor Martinis, Christopher Balme, piewczyni twórczości Castorfa Erika Ficher-Lichte, autor terminu „postdramatyczny” Andrzej Wirth, Marvin Carlson, Mateusz Borowski i „papieżyca” polskiej teatrologii Małogrzata Sugiera. Różnorodność wykładowców gwarantowała wielobarwne spojrzenie na nowe zjawiska w światowych trendach teatralnych.
Z Andrzejem Wirthem rozmawia Mateusz Jażdżewski.
Nareszcie stało się – z opuchniętymi od klaskania dłońmi jechałam przedwczoraj wieczorem rowerem stygnącym moim miastem jarmarcznym. Nawet chłodnawe pouczenie strażników miejskich, że oto jestem wrogiem zarówno pieszych, jak i automobilistów i powinnam raczej jeździć autobusami, jak normalny człowiek – nie wytrąciło mnie z zachwytu. Ponure pytanie „Warum, warum?” nie zrobiło na stróżach porządku żadnego wrażenia. A na mnie jak najbardziej.
Odbywająca się w dniach 1-5 sierpnia konferencja naukowa „Blending Media. Art in the Theatre / Theatre in the Arts” była okazją do wysłuchania serii referatów poruszających zagadnienie płynności granic między teatrem a sztukami plastycznymi, sięgającymi po takie środki wyrazu jak wideo, czy performance i tworzącymi takie kategorie jak „body art”, „new media art”, „wideo art”. Konferencja – jak zaznacza jej tytuł – wyznaczała dwa kierunki możliwych korelacji: manifestowanie się waloru teatralnego w sztuce, bądź też wykorzystywanie elementów pochodzących z obszaru sztuk plastycznych (wspieranych często przez nowe technologie) w teatrze. Świadomość aktywnego dialogu między światem sztuki a teatru nie jest oczywiście rzeczą nową; niemniej wymagająca powtórnego przemyślenia wobec zmieniającego się języka sztuki, kształtowanego już od pewnego czasu, pod wpływem wspomnianych nowych technologii. Wydaje się, że myśl teoretyczna właśnie na tym polu, oczekuje jeszcze rozwinięcia. Jeżeli udało się rozbudować pewne ustalenia dotyczące performansu – dziedziny, uproszczająco mowiąc, balansującej na granicy sztuki i teatru; to w przypadku projektów powstających z połączenia teatru i nowych technologii, odczuwa się pewien niedostyt opracowań analizujących wnikliwiej ich relacje.
Shakepspeare uczy, bawi i wzrusza. Każdy, kto próbuje to zanegować, staje się skazany na swego rodzaju intelektualny ostracyzm. Dylematy Hamleta, zazdrość Otella, szaleństwo Leara, czy miłość Romea i Julii przeszły do historii literatury i mają tam bezpieczne miejsce. Dlatego właśnie w ramach cyklu „Z drugiego planu” nie będziemy się nimi zajmować. Przedstawimy mniej popularne, ale jakże ważne postaci istniejące w tle protagonistów. Pokażemy, że one też uczą, bawią i wzruszają. Dziś Bassanio!
INSTYTUCJE WSPIERAJĄCE
logo logo logo logo logo
SPONSORZY PLATYNOWI
logo logo