SZUKAJ »
przełącz na język polski switch to english
Hamlet współczesny - Agata Brzóska
XIII Festiwal Szekspirowski dobiega końca. Tegoroczna edycja pozwoliła na konfrontację rozmaitych interpretacji „Hamleta”. Publiczność miała okazję obejrzeć aż cztery realizacje tego dramatu. Program został tak skomponowany, że „Hamlet” stanowił swoistą klamrę dla teatralnych poszukiwań twórców, był zarówno zwiastunem festiwalu, jak i spektaklem finałowym.


Nasza współczesność rozgrywa się w rzeczywistości o zatartych granicach. Powszechnie dostrzegamy niewyraźne podziały na sfery sacrum i profanum, to co wysokie i niskie, jednostkowe i masowe. Ściśle ustalone, niezmienne kategorie ulegają dekonstrukcji. „Hamlet” Teatru Narodowego im. Radu Stanca w Sibiu zapowiada się na wskroś współcześnie. Reżyser spektaklu Radu Alexandru Nica odwołuje się do tradycji scenicznych interpretacji Szekspira. Punktem wyjścia dla teatralnej gry z konwencją staje się adaptacja Lawrence'a Oliviera z 1948 roku. Analiza tego dzieła umożliwia aktorom zdystansowanie się do kulturowego dziedzictwa oraz klasycznej rumuńskiej szkoły aktorstwa.

Jan Kott w „Szekspirze współczesnym” pisał, że „Hamleta” nie można grać w całości, trzeba wybierać poszczególne wątki, skracać i ciąć tekst oryginału. Tego typu zabiegi inscenizacyjne otwierają perspektywy jednej z wielu interpretacji. Możliwe jest zagranie wyłącznie jednego z Hamletów istniejących w arcysztuce, której autorem był mistrz ze Stradfordu. Taka wyselekcjonowana koncepcja bohatera sprawi, że będzie to zawsze „Hamlet” uboższy od szekspirowskiego, ale bogatszy o współczesność. Epoka, kultura uwrażliwiają na pewne aspekty dramatu, historia często dyktuje zmiany w sytuacji teatru czy tradycji literackiej. Podobnie dramaturgia, a w szczególności teksty Szekspira, stają się pretekstem do mówienia o rzeczywistości. W „Hamlecie” jak w zwierciadle odnajdywało własne rysy wiele pokoleń. Tekst działał jak lustro, które demaskowało widza. Żeby wystawić „Hamleta” trzeba mieć coś do powiedzenia zarówno o Szekspirze, jak i o teraźniejszości.

Rumuński „Hamlet” wydaje się spełniać wszystkie warunki, o których pisał Kott. Tytułowym bohaterem jest „everyman” postmodernistycznego świata: pogrążony w depresji współczesny, ambitny człowiek, którego przerastają codzienne obowiązki, etyka intencji mija się z etyką konsekwencji, buntuje się bez powodu. Reżyser proponuje autorskie odczytanie tragedii duńskiego księcia przez pryzmat postaci Horacego, która stanowi obiektywną i subiektywną pamięć głównego bohatera. Takie twórcze sposoby na „Hamleta” mają na celu wtargnięcie do rzeczywistości, rozbicie dogmatycznych systemów myślenia, otwarcie pola dla nowych języków, a zatem przekroczenie, zreinterpretowanie i ponowne zakreślenie granic własnej kultury. Zapowiada się niezwykle ciekawa uczta dla koneserów twórczości Szekspira i zwolenników tendencji „nowego realizmu”. Ciekawe czy za pomocą dekonstrukcji tekstu mistrza, Radu Alexandru Nica dotrze do współczesnego doświadczenia, naszego niepokoju i wrażliwości?

Agata Brzóska
INSTYTUCJE WSPIERAJĄCE
logo logo Fundacja Theatrum Gedanense logo logo logo
SPONSORZY PLATYNOWI
logo logo logo logo